Schizofrenia.Info
Galeria Artykuły eKartki Czat Forum Czytelnia Gry
Gazetka Portalu Schizofrenia.Info
Strona główna Informacje techniczne Szukaj Mapa portalu Kontakt
             
 
 
 
 
Informacje »  O chorobie Przyczyny Objawy Mity Pytania i odpowiedzi Artykuły "Otwórzcie Drzwi" Ustawy Badania CBOS-u Encyklopedia  Ludzie »  Forum Napisz do mnie eKartki Czat  Arte »  Galeria Album Kinematografia Czytelnia   Pomoc »  Terapia Leki Adresy placówek Stowarzyszenia   Ogłoszenia »  Kursy/Szkolenia Imprezy  Portal »  Gazetka Informacje techniczne Wyszukiwarka Księga Gości Mapa portalu Kontakt  Internet »  Katalog stron 
R E K L A M A

Przyczyny
  Na przestrzeni lat pojawiło się wiele koncepcji odnośnie przyczyn schizofrenii. W etiologii tej choroby odgrywają pewna rolę zarówno czynniki genetyczne jak i biologiczne i psychospołeczne. Jak do tej pory nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie: co wywołuje schizofrenię?
 Istnieje natomiast szereg hipotez, z których każda zawiera w sobie jakąś część prawdy. Dlatego nie należy jakichkolwiek przedstawianych na ten temat koncepcji traktować obligatoryjnie, a raczej jako ujęcie tego tematu z takiego czy innego punktu widzenia.
Proponowane koncepcje etiologiczne zazwyczaj nie wykluczają się a raczej są uzupełnieniem pewnej całości.
 
  Większość teorii na temat przyczyn schizofrenii skupia się wokół następujących zagadnień:
  u chorego zaburzona jest równowaga neuroprzekaźników w mózgu, przede wszystkim dopaminy, a także innych (serotoniny, noradrenaliny);
    czynniki genetyczne odgrywają pewna rolę w występowaniu schizofrenii;
    na rozwój choroby mogą mieć wpływ także czynniki środowiskowe, takie jak infekcje czy komplikacje porodowe;
    w pojawieniu się choroby mogą uczestniczyć czynniki psychospołeczne, takie jak sytuacja rodzinna czy stres nagły lub przewlekły;
    schizofrenia może mieć wiele przyczyn, które wchodzą ze sobą w interakcje
 
Koncepcja dopaminowa
  Neurotransmitery to substancje chemiczne odpowiedzialne za przekaz informacji w mózgu. Dopamina jest jednym z nich a jej działanie łączone jest z regulacją myślenia i reakcji emocjonalnych. Leki przeciwpsychotyczne stosowane w schizofrenii działają blokując dopaminę w mózgu. Przypuszcza się, że w schizofrenii dochodzi do wzmożonej aktywności receptorów dopaminergicznych.
 
Genetyka
  W około 90% rodzice chorych na schizofrenię to ludzie zdrowi.
 
Ryzyko zapadalności w rodzinach obciążonych chorobą:
  - dzieci jednego z rodziców chorujących - 8 - 18%
    - dzieci obydwojga rodziców chorujących - 15 - 50%
    - rodzeństwo - 3 - 14%
 
  Zasadnicze znaczenie mają badanie prowadzone wśród dzieci adoptowanych, których biologiczne matki chorowały na schizofrenię. Badania te pokazują, że czynnik dziedziczny dochodzi do głosu niezależnie od warunków. Warunki środowiskowe mogą jednak znacząco wpływać na skutki obciążenia biologicznego. Obciążenie genetyczne występuje nie tyle w postaci podatności na schizofrenię ile podatności na takie zaburzenia, poza psychozami schizofrenicznymi, jak:
  trudności przystosowania
    zaburzenia osobowości
    zaburzenia typu "borderline"
    inne psychozy.
 
Czynniki środowiskowe
  Schizofrenia jako choroba powodowana czynnikiem zewnętrznym, np. czynnikiem infekcyjnym. Jest to koncepcja, która przyjmuje, że czynnik infekcyjny zadziałał w życiu płodowym. Wirus ten wg zwolenników niniejszej koncepcji charakteryzuje się neutropizmem, czyli po zadziałaniu jest obecny w tkankach przez wiele lat nie powodując żadnych objawów. Wskazuje się tutaj na podobieństwo schizofrenii i chorób wirusowych, w sensie przebiegu, tj. w postaci zaostrzeń i remisji. Nie ma do tej pory dowodów na istnienie "schizowirusa", nie stwierdzono jego obecności w tkankach czy przeniesienia na zwierzęta.

 Wysunięto także hipotezę, że dzieci urodzone w okresie zimowym są bardziej podatne na schizofrenię właśnie ze względu na zwiększone ryzyko zaatakowania matki przez wirusy, np. grypy.
 
  Większe ryzyko zachorowalności na schizofrenię niektórzy zwolennicy koncepcji środowiskowych dostrzegają także w sytuacji powikłań porodowych (poród kleszczowy, szok porodowy).
 
  Nie wiadomo jednak, w jaki sposób czynniki środowiskowe miałyby wpływać na zwiększenie podatności na schizofrenię, czy w interakcji z czynnikami genetycznymi, czy też samodzielnie. Pojawiają się także tłumaczenia mikrouszkodzeniami mózgu, które ujawniają się dopiero w odpowiedniej, wywołującej je sytuacji, wyzwalając chorobę.
 
Czynniki psychospołeczne.
  Środowisko rodzinne i panująca w nim atmosfera mogą wpływać na zaburzenia rozwoju przez:
  brak uczuciowej akceptacji,
    częste stwarzanie sytuacji powodujących lęk i obawy,
    autorytatywny i apodyktyczny styl wychowania,
    deprywacje i frustracje potrzeb.
 
Model schizofrenii oparty na podatności na stres.
  Model odwołujący się do podatności na stres jest wynikiem wielu pomysłów na temat przyczyn schizofrenii. Nie ma on konkretnego autora a raczej jest rezultatem pracy wielu naukowców. Koncepcja ta zawiera się w tzw. ułamku schizofrenicznym, który wygląda następująco:
S =
X + stres
---------------------
W + U + L

S -
X -
Stres -

schizofrenia
wewnętrzna podatność na zranienie
sytuacje stresujące o charakterze przewlekłym lub nagłym
W -
U -
L -
wsparcie społeczne
umiejętności społeczne
farmakoterapia
 
  Najprościej mówiąc osoba, która zachoruje na schizofrenię posiada wewnętrzną genetyczną podatność na stres i zranienie, która daje o sobie znać w sytuacjach trudnych. Nie wiadomo jak tłumaczyć pojawienie się u konkretnej osoby takiej podatności (patrz: koncepcje biologiczne). Jest ona genetycznie uwarunkowana ale charakteru dziedzicznego nie potwierdzają w pełni badania genetyczne.

  Ta nadmierna wrażliwość powoduje, że osoba taka odbiera sytuacje stresujące kilkakrotnie mocniej niż przeciętny człowiek i w sytuacji przekroczenia granicy wytrzymałości pojawiają się objawy choroby. Najprawdopodobniej dlatego choroba pojawia się między 15 a 30 rokiem życia, gdyż w okresie wchodzenia w dorosłość przed młodym człowiekiem staje bardzo wiele trudnych sytuacji do rozwiązania oraz ogrom nowych wyzwań, którym musi sprostać. Nie każdy ma siłę stawić temu czoła i właśnie wtedy najczęściej pojawia się schizofrenia. Wszystko to, co znajduje się w mianowniku to terapia, która powinna objąć chorego na schizofrenię.

   Bardzo istotne jest wsparcie społeczne, szczególnie zrozumienie rodziny, przyjaciół. Aby człowiek chory nie wycofał się z życia społecznego, należy podtrzymywać w nim wszelką samodzielność i umiejętności społeczne. Równolegle do oddziaływań psychoterapeutycznych musi być stosowana farmakoterapia, a także psychoterapia

wersja do druku 

Komentarze

  Dionizy  31.03.2004
Mam 16 lat i czuję, że mnie to dopada. Nie mam absolutnie żadnego zaufania do najbliższych. Prowadzę idiotyczną i bezsensowną walkę z siostrą. Co mam robić? To już trwa prawie dwa lata. Nie znajduję oparcia w nikim i w niczym. A tu gdzie mieszkam, jeśli ktoś dał po sobie poznać, że ma takie problemy - miałbym jeszcze księży na karku. To wszystko jest chore!!! ...albo poprostu ja jestem chory...

  Bart  27.03.2004
Niektorzy znajomi traktuja mnie jak nierozumną świnie bez uczuć ale nie wiem jak im powiedziec ze jest juz O.K>!!!!!!!!!!

  Bart  27.03.2004
Schizofrenie rozpoznano u mnie w wieku 20 lat po tym jak trafilem do szpitala psychiatrycznego.Spedzilem w nim dwa miesiace,tydzien na zamknietym odziale a reszte na otwartym.Musze stwierdzic ze najgorszy moment to uswiadamianie sobie w szpitalu ze jest sie swirem.Urojenia,brak kontroli nad myslami,uczuciami,wyobraznia- to jest naprawde pokrecona choroba.Niesamowite historie jakie ukladaja ci sie w glowie i ty jestes glowna postacia w tym "filmie".Czujesz sie jak James Bond,Neo,Wokulski z Lalki, glowny bohater z "Wroga Publicznego".Widzialem faceta z bronia ktory mnie goni,uciekalem,przeskoczylem przez dwa ogrodzenia , wsiadlem do taksowki i pojechalem do domu.Ogolnie to mialem ostra jazde przez rok ale choroba nie byla zauwazalna dla rodziny i dopiero jak sie wszystko zaostrzylo trafilem na odzial.Objawy choroby szybko minely lecz przez pol roku po wyjsciu ze szpitala nie moglem pogodzic sie z mysla ze jestem schizofrenikiem i myslalem o samobójstwie.Juz sie z tym pogodzilem lecz miewam czasem doly.Ogolnie to pracuje,studiuje,nie jest zle,wyrywam dupy i poprostu"show must go on"

  Magda  25.03.2004
Ja się lecze mam terapie biore leki... lecz nie widze poprawy :(

  QQ  23.03.2004
Nie wiem czy mam schizofrenie..Moze mam??nawet nie chce mi sie o tym myslec..Mam 16 lat i co niby powinnam czuc jesli mam ta chorobe??

  milena  23.03.2004
a ja z koleji zaczelam terapie stwiedzono schizofrenie, ale przerwalam ja i dalej mam wrazeienize moi sassiedzi chca mnie zabbic , ze wszyscy ludzie sie na mnie patrza i wiedza cvo mysle i co czuje, ze jetem taka naga i bezbronna i d oddatku cokoliwek nie zaloze mam wrazenie ze roznie sie od wszystich na ulicyi zwe oni mnie widze, tylko mnie...a najgorsze jest to kazdy hclopak chce mnie chyba wykorzystac, oni wszyscy na ulicy, w banku w szkole w sklepi ,mysla tylko o jednym,to jest okropne

  tr  22.03.2004
BBLIJKHB

  aleks  14.03.2004
Cześć pozdrawiam wszystkich!Od dwóch lat choruję na zespół paranoidalnyJednak od kilku miesiecy biorę systematycznie leki i wszystkich chorych na tę systematyczność gorąco namawiam.Zaczęło sie od nie przespanej nocy zaczęłam słyszeć głos chłopaka za ściany chciał sie ze mną kochać
na poczatku byłam zła na to ale kiedy zaczął wyznawać mi miłość zakochałam się ma na imie Miłosz i jest bardzo inteligetnym chlopakiem.Wpadłam w natręctwo ciągłego wypatrywania go w oknie a ponadto podsłuchuję przez ścianę .Ciagle chcę go widzieć ale terz wiem że powinnam z tym skonczyć bo jest to nierealne.Na poczatku myślałam ,że on tez jest chory i dlatego sie słyszymy przez ścianę ale on ma się jak najlepiej jest zdrowy i studiuje medycynę .Chciałabym poznać jakiegoś chłopaka ,ale boje sie ,że mnie nie zaakceptuję.Ale wiem też że już zdrowieje tak bardzo chce w to wierzyć .pozdrawiam ola

  Aguś  12.03.2004
Chciałabym WAS wszystkich gorąco uścisnąć i ucałować !!!!Nie jesteście sami istnieją ludzie którzy waS kochajĄ I myślą nawet na odległość nie znającWAS!!!Ja czytając wasze listy tak bardzo chciałabym być przy was i powiedzić WAM że nie jesteście sami bo ja o WAS myślę i trzymam kciuki za WAS!!!SCHIZOFRENIA to choroba ludzi wrażliwych a to dla mnie najwspanialsza cecha jaką pbdarzyła nas matka natura!!!To że jesteście chorzy nie sprawia że jesteście "gorszą kategorią ludzi!!".Nie wierzcie tym którzy próbują wam to wmówić!!!Potrzebujecie pomocy lekarza tak jak ja np.okulisty.Będę się starała częsciej zaglądać na waszą stronę i poczytać co tam u WAS słychać ...Jeśli chcielibyście coś do mnie napisać to czekam na wiadomości na moją skrzynkę pa pa!!!

  EWA  9.03.2004
MAM SYNA KTÓRY MA STWIERDZONA SCHIZOFREMIĘ, OD 3 LAT, A JA STALE W TO NIE WIERZ UWAŻAM, ŻE NIE POWINIEN BRAĆ LEKÓW, JEŻELI SAM MU JE ODSTAWIAMTO PO PEWNYM CZASIE SPOWROTEM MU PODAJĘ .MYŚLĘ ,ZE POWINIEN BYĆ LEPIEJ ROZPOZNANY NA PODSTAWIE JAKIEGOŚ TESTU DIALOGOWEGO NA DODATEK JEST LEKKO UPOŚLEDZONY UMYSŁOWO

  ewa  6.03.2004
czy zle leczona depresja może przekształcić się w schizofrenię?

  Edek  4.03.2004
Mam szwagra schizofrenika i zupełnie nie mam pojęcia jak go przepłoszyć żeby zostawił moją siostrę w spokoju.

  ania  2.03.2004
ciągle wydaje się mi ze ktos za mna chodzi szczególnie facet i chce mnie zgwałcić po prostu tak nie da sie zyc gdyż wszędzie widze tylko zboczeńcow czyhających na mnie, na co dzien uwazam sie za osobe, ktora nic nie znaczy dla swiata dla nikogo ale jesli jakis chlopak sie mna zainteresuje , nie umiem panowac nad emocjami i sie bardzo go boje a jednoczesnie sie mi podoba w zwiazku z tym czuje sie tez najfajniejszą laską ktora nie jest byle kim lecz jakąs przynajmniej modelka, ale kiedy juz mnie zostawi ,, na moje zyczenie,, w spokoju zaczynam żałowac że nie potrafie nawiązać i byc naturalna wobec chłopaków, to jest dla mnie uciążliwe gdyz z koleżankami tez mam problem ,,wejscie,, z nimi w temet, ciągle chce być kimś innym, czesto myśle, że jestem moją kolezanką i zaczynam zachowywac sie jak ona , wtedy czuje sie dowartosciowana bardziej, kiedy jestem w towarzystwie mam trudnosci z odpowiedzia nawet na najbardziej prostsze putanie zaczynam sie jąkac myśląc jednoczesnie ze pewnie już odkryli iż jestem nienormalna i że powinnam chyba sie zapasc pod ziemie .czuje sie fatalnie , ale musze grac ze jestem osoba normalna w domu mówią że to tylko jestem leniwa i zarozumiala ale oni niczego nie rozumieją, czuję sie tak bardzoSAMOTNA i opuszczona , lubie samotnosc ale kiedy jestem sama pragne by ktos sie mną zainteresował , pogadał ,,,,,,wszystko wokol mnie jest takie szare , czuje sie z kazdym dniem coraz starsza (wnet 20 lat), nie pamietam zebym inaczej sie kiedykolwiek czuła mam to od dzieciństwa, moze to jest tez wina moich rodzicow gdyz pochodze z rodziny która sie ciągle kłociła i przyjezdzała policja w sprawie pobicia matki przez ojca, JA to wszystko pamietam i sni mi sie do dzis, te wszystkie złe chwile fragmenty próby usiłowania zabicia,,,,matki,,,,,,,,to bylo straszne , pamietam tylko krzyk krew ,,,,,i siebie calą drżacą probującą ratowac matke, kiedy byłam w szkole szybko bieglam do domu sprawdzic czy mame czasem ojciec nie bije, kiedy przychodził weekend miałam przed oczami tylko jedno,,,,znowu awantury, znowu być czujnym czy czasem ojciec nie przychodzi w pewnym momencie do pokoju i zacznie wszystkich po kolei katowac biegac z siekierą wyzywac matke od najgorszych, Bardzo sie wstydzilam sasiadów gdyz wiedaialam ze to sie przed nikim nie schowa, ciagle wbijalam sobie do glowy ze jestem przez to nikim gdyz pochodze z takiej rodziny i ze nie mam prawa na normalne zycie gdyz BOG mnie nie kocha bo wybral mi takie a nie inne zycie.mialam do niego pretensje, wielokrotnie marzyłam że juz zabiłam sie a rodzina mnie opłakuje , sprawialo mi to frajde że ktos by mogł za mna płakać. Nie wiem jaką mam misje w tym życiu ,,,,,,,,,,,,papa

  xxx  24.02.2004
to troche smiesznie brzmi ale mam podobne schizy jak z. powaga i to nie robi sie juz zabawne :(

  gineevra  24.02.2004
Czy to możliwe samemu wpedzic sie w tą chorobe?

  z.  18.02.2004
sama jestem sobie winna - przez kilka lat bralam narkotyki... to jest przytlaczajace, mam schizofrenie na wlasne zyczenie. nienawidze ludzi, nienawidze siebie i mysle o tym z usmiechem na twarzy.. przypalilam sie dzis papierosem - niesamowita ulga, bol dal ujscie mojej zlosci. a urojenia? bywaja przyjemne! pare dni temu bylam przekonana, ze jestem w dobrej komitywie ze zlymi mocami, ktore tkwia w przedmiotach. wiekszosc ludzi o tym nie wie, ale ja wiedzialam, ze rzeczy maja dusze, czulam ze mam wielka przewage nad przecietnym czlowiekiem. innym razem tez zdarzylo mi sie uprawiac seks z diablem, choc jestem osoba niewierzaca i w dialy tez nie wierze :) to niesamowite. brzmi jak horror. kiedys nie uwierzylabym, ze takie rzeczy dziaja sie na jawie.mysle, ze dlugo juz tego nie zniose. zamkna mnie w koncu w kaftan albo wyskocze przez okno.

   18.02.2004
sama nie wiem co robic. z jednej strony widze ze cos zlego sie ze mna dzieje, a z drugiej uswiadamiam to sobie wiec chyba nie jest jeszcze tak zle?... BOJE sie ludzi, kontaktow z nimi, z gory zakladam, ze i tak nikt mnie nie polubi i nie zechce nawiazac ze mna blizszego kontaktu. nienawidze ludzi, a z drugiej strony placze, ze jestem taka samotna. jest mi bardzo trudno przelamac sie i zachowywac swobodnie, mam wrazenie, ze kazdy mysli o mne:" ale nudziara". poza tym - jesli chodzi o chlopakow- to nie daje im szans, bo nawet jesli widze, ze sa zainteresowani, to wmawiam samej sobie, ze to niemozliwe, bo przeciez jestem taka brzydka, wysoka i gruba. sama nie wiem czego chce...

  jakub  10.02.2004
jak pomagać osobie chorej która bierze leki , ale nie rozumie że jest chora

  ilonka  3.02.2004
witam !was serdecznie.mam poważny problem,a mianowicie moja ma ciągłe urojenia,wymyśla jakieś farmazony,których w jakiś sposób nie potrafię ogarnać...staram ją zrozumieć,ale boję się ,iż zrobi sobie jakąś krzywdę.wiem jak bardzo się boji, ale moje słowa skierowane do niej są mówione jak do ściany, gdyż nie chcę ich słuchać.jedyna nadzieja u psychoterapeucie?!dzięki i pozdrawiam...papa

  klak  24.01.2004
Witam,
Nie wiem sam co mam sądzic: czy ja widząc objawy podobne do opisywanych jestem w stanie dostrzec ich wystepowanie? Czy chory moze zdawac sobie sprawe z tego ze jego doznania sa urojone a mimo to wierzyc i słuchac ich? Dzieki za odpowiedz.

  sonia  23.01.2004
moj brat jest chory na shizofrenie>Nie wiem kto zawinil?Robi rozne dziwne rzeczy,ciagle sie czegos boi,podczas ataku moze zrobic komus krzywde,ale ja sie go nie boje ...on jest moim bratem!

  Marcin  21.01.2004
Jestem pacjętem leczę się od ponad czterech lat . W przeszłości unikalem ludzi a czas wolny spędzałem przed ekranem telewizora.Naoglądałem się dużo przemocy w tv oraz scen pornograficznych. Teraz chciałbym być blisko ludzi i im pomagać w miarę możliwości .

  kinga  20.01.2004
Czesc.mam depresje od ponad 3 lat.,wpadłąm w nią mając 17 lat.Słyszałam,że schizofrenia czesto zaczyna sie od depresji , jakie mam szanse,że nie wpadne w schiz?pomóżcie,pozdrawiam

  Hanook  19.01.2004
Witajcie ludkowie .

Jeśli macie jakieś problemy, lub wątpliwości związane z chorobą (a widzę, że macie ich mnóstwo) , odpowiedź możecie znależć na naszym F O R U M. (taki kremowy banner po prawej stronie) JEśli jej tam nie znajdziecie, zawsze możecie zadać pytanie lub rozpocząć nowy wątek aby ją uzyskać.
Zapraszam w imieniu swoim oraz twórczów portalu.

Pozdrawiam

Hanook
Zajrzyjcie na nasze forum

  Dziewczyna_18  16.01.2004
Moja mama ma schizofrenie. Mam chlopaka ktorego bardzo Kocham i który o tym wie i nie opuscil mnie mimo tego. Dziś mama bardzo sie zle czula, mnie to bolalo. Jak bylam mala przy mnie chciala popełnic samobostwo. To bylo straszne. Krzyczalam: - o jezu. Zapamietam to na zawsze. a teraz mam 18 lat i boje sie ze ja bede miala to samo. Wlasnie dzis zle sie czulam i stwierdzilam ze to nie grypa to jakis inny stan i mysle ze to to. Prosze ale dlaczego my jestesmy takimi osobami ktorym sie cos takiego przytrafilo?? Tmmnie tez sie nic nie chce. Znaczy polowicznie. Bo jak musze to sie ucze. Lubie spac. W soboty spie nawet do 13. Prosze napiszcie do mnie. Zycze zdrowka i pozdrawiam Cieplo.

  ana  15.01.2004
Sama nie wiem co robic i do kogo napisac, mój syn jest cudownym dzieckiem w domu. W szkole zachowuje sie tragicznie jak by nie on.Jak kto mu sie przeciwstawi to zaczyna bic i krzyczec najczesciej w przestrzen.Sama nie wiem do kogo i gdzie pukac a wiem ze nie jest to normalne. jezeli ktos zechciał by nam pomuc....

  Łukasz  13.01.2004
Do wszystkich którzy sie boją!!!.Idźcie jak najprędzej do lekarza i pogadajcie o swoich problemach.Życze Wszystkim Duzo Zdrowia!!:)

  Acircus  11.01.2004
co mam robić - moja "dusza" umiera. Od 2 lat mierze sie z objawami nerwicy natręctw. Chyba w tym roku rozwiąze sprawe definitywnie:( a tak kochałem życie. Zobojętnialem na wszystko...teraz tylko siedze w pokoju. Z ogromnym trudem pracuje z ludzmi...po co ja to pisze...nie wiem...papa

  Asiorek_  10.01.2004
Jesli macie jakis problem to napiszcie Chetnie pogadam z ludzmi z jakimis problemami
Pozdrawiam
-=Asia=-

  wiKTOria  3.01.2004
siemka! niewiem na co jestem chora moze ktos mi powie mam ciagle mysli samobojcze .potrafie calymi dniami gadac sama z soba na dworze wszedzie chodze i mowie do siebie ludzie na mnie patrza jak na chora mam czesto dola zmienne chumory rozne rzeczy dziwne widze boje sie sama w domu zostac ,boje sie ciemnosci snia mi sie dziwne sny np. ze jestem w jakims ciasnym niskim pomieszczeniu dusze sie nie moge zlapac powietrza itd... ciagle czuje jakby ktos zamna chodzil obserwowal mnie juz sama nie wiem co mam myslec mam kupe problemow w szkole sobie nie radze nic mi sie nie chce nawet zyc chetnie pogadam z kims z podobnymi problemami... narka czymcie sie.pa

  Mario  1.01.2004
Witam wszystkich i życzę oczewiście z okazji 2004 roku wszystkim zdrowia i rownowagi umysłu ale wracajjąc do tematu wiedz mam takie pytanie mój umysł zawalił sie chyba nie wiem co mysleć proszę o radę od dzicka miałem mętlik w głowie sam robiłem pranie go po przez wyszukiwanie duchowego stanu miałem doczynienia z szatanizmem i bogiem jak i wiele religi czy sub kultór jako juz młody człowiek byłem żekomo uwalniany od demonow tak wteedy sądzili moi przyjaciele z grup chżeścijanskich itp: na dzień dzisiejszy mam lęki boję sie że moge zostac pobity albo że może stać się krzywada ja z rewgóły jestem osobą spokojną nie awanturnicza miewałem takie stany ze pod wpływem jakiegoś tematu popadałem w taki lęk że cały się telepałem ze strachu co gorsza bez leków uspakajających nie było możlliwosci uspokojenia sie dzis wystarczy nie takie słowo do mnie i ja dostaje takiego nerwa że nie panóje nad emocjami ze względu ze mam zone i rodzine boje sie o nich co prawda nie mam odruchow przemocy do rodziny ale jak mnie zona 1 słowem zezłosći dosłownie jednym gestem to mam taka furie ze wale w sciane pięscmi nie jest to normalne moim zdaniem co gorsza mam taką skleroze ze szok poprostu nie mge poukladać sobie w głowie Ps. proszę o opinie na moim mailu mario_lublin

  Werterka  29.12.2003
hmm ... Nie wiem jeszcze na jaką chorobę cierpię, ale objawami jest przede wszystkim nieumiejętność krzywdzenia innych. Nie potrafię ranić ludzi. Dla wszystkich jestem zbyt miła, co nie znaczy, że się na nich nie złoszczę. Mam wrażenie, że nikt nie potrafi mnie zrozumieć i nikt mnie nie kocha. Swoją złość i żale wyładowuję na sobie okaleczając swoje ciało. Widok własnej krwi mnie podbudowuje! To trwa już 2 lata. Jeżeli jest ktoś kto potrafi mi w jakikolwiek sposób pomóc bardzo proszę o kontakt. Dziękuję ...

  Gosia  29.12.2003
ja mam depresję silną zobjawami schizofrenicznymi,. brałam najróżniejsze leki nie wiem co mam dalej robić pomóżcie mi!!

  Paula  27.12.2003
nie wiem co mi jest...nie wiem czy jestem chora...nie mam komu to powiedziec wiec pisze./od pewnego czasu strasznie boje sie ciemności...samotności... cały czas wiedze przejrzyste postacie... są to weseli ludzie.. w wiekszosci mężczyźni... nie znam ich..patrzą sie na mnie..usmiechają...ale..nadchodzi taki moment ze tak bardzo skupiam sie nad zobaczeniem dokładnie twarzy,,,i wołam go w myślach a on nie reaguje odwraca sie,,, tak jak by mnie było... czasem te postacie są tak blisko mnie..wyciągają rece...a ja strasznie sie ich boje...:(tak bardzo chce zasnąć bez lekku...:(napiszcie co mam zrobić -prosze

  krzysiek  23.12.2003
Mam chorego brata od trzech lat, niechce słyszeć o szpitalu i o leczeniu, ostatnio pogotowie odmówiło pomocy zabrania go do szpitala. Co dalej? Pomóżcie i pozdrawiam z okazji świąt.

  Marcin  22.12.2003
Ja jako chory wiem ze pomógł mi specjalista w poradni Zdrowia Psychicznego na pocątku leczenia apotem prywatny psychiartra przestraszył mnie przymusowym leczeniem bo było niebezpieczeństwo żesiezabije izdecydowalem się leczyć za darmo,podwoch latach rzucilem pastylki imialem nawrut ale sie w miare szybko opamietałem i oszczędzilem sobie cierpienia , ateraz po przeszło trzech lata ch uczę sie samodzielneggo myslenia stawiając na Rozum Absolutny ktury mówi do mnie zkart Bibli. pozdrawiam . Amen

  Belusia  20.12.2003
Mam chorego syna. Na szcżęście jest juz na ostatnim roku studiów, ale postępuje wbrew wszelki m zasadom terapii. Nie wiem co dalej robić. Czuję że tracę serce i nadzieję. Pomóżcie proszę! Poradźcie coś! Może odezwie się ktoś myślący. Ja nie mam juz siły na to wszystko........

  Kurt Cobain  16.12.2003
Mam chorego na schizofrenię brata. To okropne, ale da się z tym żyć. Najważniejsze jest wsparcie wszystkich członków rodziny i innych bliskich osób oraz odpowiednie leczenie pozdrawiam Wszystkich pa! nie dajcie się! buziaki Kurt

  skunks  5.12.2003
Mam problemy ze skupieniem się.

  skunks  5.12.2003
Dziecko ja też chodzę struta i byleco wyprowadza mnie z równowagi- jakiś cas temu miałam wrażenie, że Jim Morrison czyta w moich myślach, ale nie mam schizofrenii. Ty też nie masz. Potrzebujemy wsparcia, tyle.

  :(  4.12.2003
Jestem przerażona.Mam większości z tych objawów...Cały czas chodzę jakaś struta, nei mogę się skupić, nic mi się nie chce. Mam 15 lat.Czy to możlie, że mam początki tej choroby??:( Co mam robić.

Dodaj własny komentarz

Twoje imię:
     
Twój eMail:  
     
Treść:  
     
   
Prześlij nam swoje uwagi dotyczące tej strony / działu / informacji



Twój eMail:

 

.:: Schizofrenia.info ::.
Nick:
Hasło:
Zaloguj automatycznie:

Zapomniałem hasła
Online jest: 4 użytkowników.
Zarejestruj się
.:: Sonda ::.
Jakich informacji szukasz w portalu Schizofrenia.info?
Wiedza naukowa n/t schizofrenii
Informacje o chorobie dla "przeciętnego" użytkownika
Porady specjalistów
Informacje n/t leczenia i placówek zajmujących się chorymi
.:: Wyróżnienia ::.


Wybór Gości!
.:: Twój portal ::.
Startuj z nami   Dodaj do ulubionych   Skontaktuj się z nami
od 1.11.2002 osób:

Poleć nas







Wpisz się do Księgi Gości
.:: Forum ::.

Co na forum?
Odp: Dlaczego nie mogę?.... - mgiełka - 03.04.2004 18:56:32
Odp: do wszystkich tutaj - kamyk - 03.04.2004 16:58:14
.:: Zobacz także ::.
Strona Stowarzyszenia "Otwórzcie Drzwi"
Strona Stowarzyszenia Osób I Rodzin Na Rzecz Zdrowia Psychicznego I Rozwoju Psychiatrii Środowiskowej "Integracja"
Strona Towarzystwa Przyjaciół Niepełnosprawnych
Stowarzyszenie Na Rzecz Ochrony Zdrowia Psychicznego "Braterstwo Serc"

Informacje »  O chorobie Przyczyny Objawy Mity Pytania i odpowiedzi Artykuły "Otwórzcie Drzwi" Ustawy Badania CBOS-u Encyklopedia  Ludzie »  Forum Napisz do mnie eKartki Czat  Arte »  Galeria Album Kinematografia Czytelnia   Pomoc »  Terapia Leki Adresy placówek Stowarzyszenia   Ogłoszenia »  Kursy/Szkolenia Imprezy  Portal »  Gazetka Informacje techniczne Wyszukiwarka Księga Gości Mapa portalu Kontakt  Internet »  Katalog stron 
 
 Ostatnia aktualizacja: 17.12.2003
Strona główna Wróć Do góry Dalej Mapa portalu

Sitemap