Schizofrenia.Info
Galeria Artykuły eKartki Czat Forum Czytelnia Gry
Gazetka Portalu Schizofrenia.Info
Strona główna Informacje techniczne Szukaj Mapa portalu Kontakt
             
 
 
 
 
Informacje »  O chorobie Przyczyny Objawy Mity Pytania i odpowiedzi Artykuły "Otwórzcie Drzwi" Ustawy Badania CBOS-u Encyklopedia  Ludzie »  Forum Napisz do mnie eKartki Czat  Arte »  Galeria Album Kinematografia Czytelnia   Pomoc »  Terapia Leki Adresy placówek Stowarzyszenia   Ogłoszenia »  Kursy/Szkolenia Imprezy  Portal »  Gazetka Informacje techniczne Wyszukiwarka Księga Gości Mapa portalu Kontakt  Internet »  Katalog stron 
R E K L A M A

O chorobie
Schizofrenia została wyodrębniona jako jednostka chorobowa w psychiatrii w 1860 roku przez Kraeplina, który nazwał ją otępieniem wczesnym (dementia praecox). Nazwa ta pochodzi od stanu zejściowego większości osób chorych, jakim było otępienie uczuciowe. W tym czasie bowiem choroba ta była traktowana jeszcze w kategoriach opętania i chorzy byli trzymani w odosobnieniu, do końca życia przebywając w zakładach psychiatrycznych.

Sama nazwa "schizofrenia" pojawiła się w 1911 roku i jej autorem jest E. Bleuler, od greckiego "schizo" - rozszczepiać i "fren" - umysł, wola, serce. Bleuler wyodrębnił też dwa objawy osiowe, na podstawie których można był diagnozować o schizofrenii a mianowicie: autyzm i rozszczepienie.
Obecnie wiadomo, że na schizofrenię składa się cały szereg objawów, tak różnorodnych i bogatych, że zwykło się o niej mówić "choroba królewska".

Dane ogólne
  Jest to choroba ludzi młodych, gdyż najczęściej pojawia się między 15 a 30 rokiem życia.
    Występuje mniej więcej u 1 osoby na 100 czyli u 1% populacji.
    Występuje na całym świecie bez względu na płeć, rasę czy religię.
    Częstość występowania u kobiet i mężczyzn jest taka sama a obraz chorobowy nie przedstawia istotnych różnic.
    Jest to choroba, która trwa przez całe życie, jednak natężenie objawów zmienia się w różnych okresach.
    Schizofrenia ma przebieg epizodyczny: faza ostra choroby przeplata się z fazą remisji.

  Diagnoza schizofrenii nie jest prosta, bowiem nie można jej stwierdzić w oparciu o badania naukowe stosowane w dzisiejszej medycynie. Badaniom takim (badania krwi, rentgen, tomografia, rezonans magnetyczny) są poddawani potencjalni chorzy ale dlatego, aby wykluczyć inne przyczyny objawów schizofrenopodobnych (guzy mózgu, choroby endokrynologiczne i in.)
Podstawą diagnozy jest bardzo starannie przeprowadzony wywiad kliniczny przez specjalistę psychiatrę w oparciu o kryteria diagnostyczne ustalone i stosowane przez lekarzy na całym świecie.
Diagnoza może być przeprowadzona w oparciu o kryteria diagnostyczne ustalone przez Międzynarodową Statystyczną Klasyfikację Chorób i Problemów Psychicznych - ICD - 10 (ang. International Classification of Diseases) lub o Klasyfikację Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego - DSM (Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders).
szczegółowy opis kryteriów diagnostycznych

Klasyfikacje schizofrenii
E. Bleuler wyróżnił 4 postacie kliniczne schizofrenii:
  prosta,
    paranoidalna,
    hebefrenia,
    katatonia.
szczegółowy opis postaci klinicznych schizofrenii
 
W klasyfikacji ICD - 10 wyróżniono następujące postacie tej choroby:
    schizofrenia paranoidalna,
    hebefreniczna,
    katatoniczna,
    nie zróżnicowana,
    poschizofreniczna,
    rezydualna,
    prosta,
    innego rodzaju,
    nieokreślona
 
Klasyfikacja uwzględniająca kryterium przebiegu choroby wyróżnia następujące rodzaje przebiegu schizofrenii:
  ciągły,
    epizodyczny z postępującym deficytem,
    epizodyczny ze stabilnym deficytem,
    epizodyczny remitujący;
    niepełna remisja,
    pełna remisja,
    inny,
    okres obserwacji krótszy niż rok.

Początek choroby
  W jaki sposób zaczyna się choroba, czy pewne objawy to już schizofrenia czy jeszcze zaburzenia z pogranicza? Jak zwykle w psychiatrii trudno o jednoznacze odpowiedzi na te pytania, jednakże wyodrębiono 3 możliwe początki choroby:
  początek schizofrenii nagły - choroba psychiczna pojawia się tu w sposób dramatyczny i nie pozostaiwający wątpliwości. Najczęściej nagła zmiana w achowaniu, która może przejawić się w postaci ataku silnego podniecenia i towarzyszącego mu lęku, ostrego stanu zamącenia, osłupienia, dziwaczności, rozkojarzenia, urojeń, omamów, ucieczki, próby samobójczej lub samookaleczenia.
    Początek powolny - w zachowaniu nie zauważa się gwałtonwej zmiany ale wyczuwa się ją, szczególnie w sferze kontaktów interpersolnalnych. Pojawiają się delikatne, nieadekwatne do sytuacji szczegóły, których jednak otoczenie nie interpretuje w kategoriach choroby psychicznej a raczej chwilowego dziwnego zachowania. Najczęściej te epizody schizofreniczne pozostają niezauważone aż do pierwszego ostrego nawrotu choroby.
    Początek nerwicowy schizofrenii - tutaj na pierwszy plan wysuwają się objawy charakterystyczne dla nerwic: hipochondryczne, anankastyczne, neurasteniczne czy histeryczne. Zazwyczaj objawy schiofrniczne można odróznić od nerwicowych poprzez towarzyszącą im komponentę niezwykłości, metafizyki, apatii, autystycznego odcięcia od świata.
 
  Schizofrenia może mieć także swojego zwiastuna, którego określa się mianem "paragnomen". Poprzedza on wybuch choroby i występuje w postaci niezwykłego zachowania, nie pasującego do dotychczasowego zachowania chorego. Wykracza on poza mozliwość przewidywalności.

Rokowania
  Na przestrzeni lat znacznie polepszyły się rokowania dotyczące psychoz schizofrenicznych. Wcześniej uleczalność szacowano w granicach 20 - 25% a dziś statystyki te zwiększyły się do 30 - 40%. Uleczalność rozumie się w kategoriach cofnięcia się objawów dodatkowych, tj. paranoidalnych, hebefrenicznych, katatonicznych. Około połowa chorych na schizofrenię osiąga remisję społeczną.

wersja do druku 

Komentarze

   1.04.2004
qwereqwrqwrqwrqw

  ada  31.03.2004
cześć wszystkim

  Ola  31.03.2004
Witam Was kochani! Mam 24 lata, z choroba psychiczna w jakiejkolwiek postaci w rzeczywistosci sie nie zatknelam i dlatego podziwiam was z calego SERCA! Staram sie zrozumiec, wesprzec (rowniez sama siebie gdyz kazdy czasami czuje sie tak bardzo samotny).
Zapraszam, jesli ktos chce do mnie cokolwiek napisac...
W zyciu wiele doswiadczylam i to chyba los wybram mi moje credo zyciowe - polecam je i wam, bo warto walczyc o kolejny swit, o usmiech bliskiej osoby, o zapach swiezego chleba i promienie slonca....
PS to motto:
CO MNIE NIE ZABIJE, TO MNIEWZMOCNI
Nie dawajcie sie bez walki!!!

  Magda  30.03.2004
madzia2011 odezwij się Anitka!!!!

  Magda  30.03.2004
Anitka odezwij się do mnie napisz mi na maila!!! Wysłalam maila ale bez odzewu:(

  Justyna  29.03.2004
2 tygodnie temu mój kolega popełnił samobójstwo,jego brat zrobiłto samo 4 lata temu-prawdopodobnieto ta choroba go do tego doprowadziła.Ludzie ,zwłaszcza młodzi nie pozwólcie zawładnąć waszym życiem jakimś złym mocą .Nie ma takiej przyczyny dła której warto jest tracić życie .Z każdej sytuacji jest jakieś wyjście!PAMIĘTAJCIE MAMY TYLKO JEDNO ŻYCIE BO NIE WIERZĘ W REINKARNACJĘ,WIĘC STARAJMY SIĘ PRZEŻYĆ JE JAK NAJPIĘKNIEJ I NIE TRACIĆ NADZIEJI NA LEPSZE JUTRO!:(Zawsze jutro może być lepiej:)

  anita  28.03.2004
madziu prosze o kontakt, może bede mogła pomóc tobie a ty mi.anitakazecka

  iljias  26.03.2004
Przemierzasz przestrzeń swojego wnętrza. Idziesz stuk stuk stuk..strach nienawisc ból żal wściekłość STOP Twoje uczucia mnie przeażają. Twoj umysł jest labiryntem, wielkim, potężym, znow odkryłeś go na nowo. Gubisz sie. Kto ci pomoże?

  Magda  25.03.2004
Mnie się już nie da odratować... probówałam wszystkiego

  Kasia  25.03.2004
Weszłam na tę stronę joko studentka pedagogiki poszukująca materiałów na psychologię kliniczną, wychodze jako inny człowiek.... PS Do wszystkich cierpiących i zagubionych, ale nie chorych na schizofrenie-to tylko syndrom "studenta medycyny": kiedy o czyms czytasz wydaje się Tobie ze jestes na to chory. A to tymczasem nie depresja a tylko reakcja sytuacyjno-depresyjna-nie bagatelizujcie to mozna spokojnie wyleczyć:) Zresztą nie trudno o zagube w tym świecie (gdyby nie oparcie na Bogu sama dawno bym sie pogubila- depresja...) Pozdrawiam wszystkich!! Nigdy nie wiedomo z jaka choroba przyjdzie nam w zyciu walczyć-bądźcie silni!!! pa

  marta  25.03.2004
mam pytanie - czy kiedy słyszycie głosy dochodzą one z zewnątrz czy jakby z waszej głowy, prosto z mózgu?

  Michał K.  24.03.2004
Sam mam wiele powodów, aby "urwać" się z tej rzeczywistości. Jest wiele powodów i okazji, aby "czara się przepełniła". Pomimo tych złych doświadczeń nadal staram się przynajmniej innym umilać życie. Nie jest akcja zakrojona na wielką skalę. Staram się być człowiekiem życzliwym i robić to czego sam raczej rzadko doświadczałem. Jako idealista staram się przynajmniej rozładować, uziemić ten elektromagnetyczny i chemiczny świat. Może moje wnioski są mało związane ze schizofrenią, ale po przeczytaniu artykułów na tej stronie dostrzegłem pewną analogię. Pozdrawiam...:)

  Michał K.  24.03.2004
Nie jestem chory, ale muszę stwierdzić, że żyjąc w tej rozpędzonej rzeczywistości, jakieś symptomy zawsze się pojawiają, może to tylko efekt nadmiernego myślenia, melancholii.
Kto to może wiedzieć, czy coś z tego będzie gorszego. Pewnie dowiem się o tym, jak będzie już "pozamiatane". Dlatego stwierdzam, żeby zapobiec tego typu dolegliwościom, konieczna jest prewencja. Nie możemy dopuścić, aby ta choroba w ogóle pojawiła się w naszym życiu,
jeżeli faktycznie jej przyczyną ma być stres, czy inne ciężkie przejścia, z którymi zcieramy się my, fizycznie nasz mózg. Jako istoty żyjące w społeczeństwie starajmy się niwelować z naszego otocznia wszelkie negatywne zjawiska. Na pewno jest to do zrealizowania, nawet jeśli to czystej postaci idealizm...:)

  Jacek  23.03.2004
Na imię mam Jacek, lat 40. Od blisko 10 lat mam stany lękowo-depresyjne, które przerodziły się w schizofrenię paranoidalną. W lutym tego roku próbowałem popełnić samobójstwo. Nadmieniam, iż moja matka od 30 lat choruje na schizofrenię. Proszę o kontakt osoby z okolic Piotrkowa Trybunalskiego, które wiedzą o organizowanych spotkaniach grupowych. Bardzo proszę o pomoc. Jacek

  Żaneta  22.03.2004
Wczoraj mój chłopak i wieloletni przyjaciel zdradził mi wreszcie nazwę swojej choroby - opowiedział o schizofrenii. On i tak jest dla mnie tym samym cudownym i wrażliwym człowiekiem, co mam jednak zrobić, żeby nie myślał, że teraz mogę go "lżej, ulgowo" traktować, bo już wiem...

  Julia  18.03.2004
Mój brat prawdopodobnie ma schozofrenię, ale interesuje mnie fakt, czy to możliwe, że on nie pamięta tego co robił podczes nawrotu choroby, tego wszystkiego o czym wygadywał, co widział, .Twierdzi,że te rzeczy mu sie wmawia. Czy to możliwe, ze tak jest, że tego nie pamięta, czy spycha to w podświadomość?Czy może mi ktoś to wyjaśnić?Bardzo proszę o pomoc

  nieznajoma  17.03.2004
Ja co prawda nie mam schizofreni ale też sobie ze soba nie radze!Jesli ktoś chce pogadac to jestem.

  Waldek  16.03.2004
mam 33 lata i nigdy nie miałem do czynienia z tą Chorobą zanim sam w nią nie wpadłem Zaczęło się bardzo gwałtownie od wszelakich zaburzeń emocjonalnych zdrowotnych zaburzeń snu zwłaszcza nocą nie potrafiłem dać sobie radę sam siebie się bałem a moja rodzina żona przeżyła ze mną piekło próby samobójcze nocne omamy lęki strach halucynacje płacz to była codzienność dla mnie niezrozumiała teraz jestem sam i nie wiem czy dam sobie z tym radę Całe moje życie legło w gruzach i to przez 2miesiące tylko Leczę się i nie wiem czy to coś da bo to na czym mi zależało już chyba utraciłem Jak mam dać sam sobie radę nie wiem wiele osób się odemnie odsunęło nie rozumiejąc tego co robię Sam staram się z tym radzić!!!

  Magda  16.03.2004
Czasem trace nadzieje...

  galaktyka  14.03.2004
Moj przyjaciel ma schizofrenie.Trudno mowic o pomocy, jesli sami nie wiemy do konca co osoby chore czuja.Moge sobie to jedynie probowac wyobrazic.On nie chce brac lekow,bo dzialaja na niego otepiajaco.Czy powinnam namawiac go,zeby sie do nich przekonal,czy zeczywiscie odpuscic?Bo czasami nie wiem ktore wyjscie jest dla NIEGO lepsze.

  Jarek  14.03.2004
Cze można dostać schizofrenii u osoby podatnej na psyhozy poprzej palenie marihuany czy to raczej tylko psyhozy inne, ale nie całkowita prawdziwa schizofrenia

  Lena  14.03.2004
Na tą stronę weszłam dlatego , iż chciałam dowiedzieć się czegoś więcej o tej chorobie, za jakiś czas w pracy będę miała stycznośc z osobami chorymi na schizofrenię. Nie o tym jednak chce pisać. Od prawie dwóch lat leczę się na nerwicę, obecnie przyjmuje leki , ale za nim dopasowano mi odpowiedni lek przeżywałam katusze ( mój organizm żle reaguje na chemię) miałam różnego rodzaju lęki myślałam że oszaleje, a na dodatek czułam się bardzo żle fizycznie. Teraz jest lepiej chociaż zdarzają się okresy kiedy czuję się bardzo żle. Moja przypadłość dezorganizuje również życie rodziny. Nerwica to nic wielkiego ale czasami powoduje że życie staje się ciężarem. Myślę że nie jestem w stanie powiedzieć że rozumiem co przechodą chorzy na schizofrenię wiem jednak jak pewne nazwijmy to dysfunkcje psychiczne wpływają na codzienne życie. Dobrze że istnieje taka strona jak ta bo dzięki niej można chociaż trochę czuć się mniej samotnym.

  Pawel  11.03.2004
dzisiaj dowiedzialem się że u mojego brata stwierdzono schizofrenie dotąd leczył się na depresję a dziś pierwwszy raz wiążą go pasami... Mam nadzieję że to wszystko przetrzymamy ale najważniejsze żeby ON to wytrzymał

  Anioł  9.03.2004
Bezbolesna i skuteczna śmierc...

  Anioł  9.03.2004
Bardzo się cieszę,że tu weszłam. Widzę,że nie jestem sama, a czuję ,że upadłam już na dno....zastanwiam się jak zrobić to, aby było bezbolesne i skuteczne.

  sciemniacz...  9.03.2004
to jest dobre jesli sciemniasz preT sadem YO
jeszcze raz ziom

  Agnieszka  5.03.2004
witam wszystkich.. jestem żoną od pięciu lat fajnego człowieka, który od pół roku leczy się u psychiatry - diagnoza początek schizofrenii jest na lekach.. zaczęło się dramatycznie, choc jak teraz sobie wspominam często miał stany depresyjne ale na to większej uwagi nie zwracałam - aż doszło do pełnego kryzysu .. nie dawno, kilka dni temu dziwnie się zachowywał nie wiem czy to znowu nawroty.. nie wiem od kogo mogłabym się dowiedzieć jak dokładnie wygląda ta choroba i jaki typ u niego się objawia- nawet lekarz choc psychiatra za wiele mi nie powiedział - to nie te leczenia są w naszej Polsce jak widzimy na "wielkim ekranie" - były u niego próby samobójcze i okaleczenia, wizje, słyszał i widział dziwne rzeczy w które święcie przekonanie wierzył, płacz, złość, tzw wytrzeszcz oczu.. ciężkie życie boję się co dziennie czy będzie jeszcze gorzej... i nawet nikt mnie nie może zrozumieć - a jego matka alkoholiczka jest przeciwko mnie tak jak cała jego rodzina twierdzi że przesadzam.. jestem sama i on- kocham go i chce mu pomóc ale nie wiem czy podołam..

  A.A  5.03.2004
NAJGORSZE JEST TO ZE NIE WIERZE ZE MOZE BYC LEPIEJ.JEDYNA MALENKA RADOSCDAJE MI TO ZE SA LUDZIE MNIEJ CIERPIACY.I JESZCZE JEDNO:GDY SLYSZE WOKOL ZE KTOS UMIERA MYSLE SOBIE;ALE Z NIEGO SZCZESCIASZ...

  A.A  5.03.2004
NAJGORSZE JEST TO ZE NIE WIERZE ZE MOZE BYC LEPIEJ.JEDYNA MALENKA RADOSCDAJE MI TO ZE SA LUDZIE MNIEJ CIERPIACY.I JESZCZE JEDNO:GDY SLYSZE WOKOL ZE KTOS UMIERA MYSLE SOBIE;ALE Z NIEGO SZCZESCIASZ...

  A.A  5.03.2004
CIESZE SIE TAKA STRONKA ISTNIEJE.PRZEDSTAWIE SIE ;JESTEM MARTWYM CZLOWIEKIEM,NIE ODCZUWAM ZADNEJ PRZYJEMNOSCI,JEST TYLKO NIEWYOBRAZALNE CIERPIENIE I POZERAJACA PUSTKA.CODZIENNIE MARZE O SMIERCI,KOCHAM JA,JEST MOJA MATKA,JEDYNYM SENSEM TEGO POCHRZANIONEGO,BEZBARWNEGO ZYCIA.MAM W SOBIE TAK WIELE MILOSCI ALE NIE POTRAFIE KOCHAC,NIENAWIDZE SIEBIE.PRAGNE AKCEPTACJI,HARMONI,APRRZEDE WSZYSTKIM KONCA EGZYSTENCII.SZUKAM POMOCY KTOREJ NIE MA.MOJA POSTAWA WOBEC ZYCIA TO CZOLGANIE SIE.NIE MAM SILY,WYPALILAM SIE...

  małgosia  3.03.2004
jedna z moich koleżanek ma szczytową fazę choroby.pierwszą ,bo dotąd było niezbyt ciekawie ale bezpiecznie ,w tej chwili zrobiło się grożnie ,my nie wiemy co robić bo rodzina utrzymuje że choroby nie ma tylko to są fanaberie zresztą znoszone od lat.my boimy się o siebie ,ale chciałybyśmy jej bardzo pomóc .wydaje nam się że ona bardzo się męczy z tą chorobą.jak my możemy to zrobić jeśli koleżanka uważa że jest zdrowa irodzina nic nie robi?przecież robi tej osobie krzywdę,może skończyć się to tragicznie!

  małgosia  3.03.2004
trzymajcie siś i bierzcie leki

  ewa  29.02.2004
mam kolegę chorego na scizofremie i uważam ze ludzie chorzy na tę chorobę sa najwrażliwszymi ludzmi na swiecie odczuwaja wszystko dziesieciokrotnie razy bardziej niz ludzie zdrowi ,,mnie z wrażliwoscią kojarzy sie przedwszystkim miłośc -wrażliwośc na drugiego człowieka na to aby go nie skrzywdzic a kochać kochać tak mocno ze nie ma naświecie czlowieka ktory potrafi tak kochać jak schizofremik ,,,nierozumiem ludzi którzy mowia ze ludzie chorzy na ta chorobe sa gorsi ,glupsi itp. ja uważam ze jest całkiem odwrotnie dowodem na to jest własnie mój kolego -nie znam większego optymisty niż on,ma cudowne podejscie do zycia i ludzi i gdyby mi o tym sam nie powiedział nigdy bym nie podejrzewała że jest chory wlasnie na taka chorobe .
pozdrawiam ewa

  Paula  28.02.2004
Mam 16 lat i ostatnio bardzo się interesuję psychologią. Czytam trochę książek o np. chorych na anoreksje, depresje. Poznaję też schizofrenię, to straszna choroba, są różne jej stadia i początki. Cgorzy na to mają naprawdę ciężkie życie niektórych zamykają w odziałąch zamkniętych, miękkie ściany, drzwi bez klamek i w kaftany... Chciałabym być psychologiem, pomagać, chorym duszom. Sama przeszłam w życiu różne stany; euforii, załąmania, depresję. I sama depresja, poczucie niskiej wartości, obojętność życia... To jest straszne, a co dopiero jak ktoś ma schizofrenię...Wogóle nie wiem co piszę...znaczy trochę bez sensu. Sama też jestem jakaś dziwna, wydaję mi się, że na świecie jest wielu ludzi chorych psychicznie niż ktoś sobie wyobraża. Większość takich ludzi nie jest poprostu świadoma swojej choroby, niektóre objawy są właściwie niezauważalne. A może gdyby wszystko było wykryte wcześniej tak jak jest z rakiem to byłoby uleczalne? Odnośnie problemu Radka!!!!!!!!! Wątpię, żeby to była depresja...ty żyjesz w jakimś takim swoim świecie, wymyślaśz sobie różne rzeczy, być może jesteś chory na mitomanie, czyli skłonność do patologicznego kłamstwa, przeważnie w celu osiągnięcia korzyści lub przedstawienia się w lepszym świetle. Przeważnie występuje u psychopatów histerycznych. A może to początki schizofrenii.
Ale nie wiem...psychologiem nie jestem ani psychiatrą, ale mam nadzieję, że w przyszłości będę. Wszyscy schizofrenicy i nie tylko!3majcie się i walczcie z chorobą!!!!!!!

  Karottka  28.02.2004
Tomku..Twoje wypowiedzi nie pomagają...Ani tym, co są chorzy, ani tym, co chcą zrozumieć tę chorobę. A poza tym, to nie są ludzie upośledzeni, chociaż i ci potrafią "składać poprawne zdania", tylko chorzy.

  Renia  27.02.2004
Cześć Kochani. Leczę się od 98 roku, drugi raz już przebywam w Psychiatrycznym Oddziale Dziennym ( tradycyjny szpital mnie dobił i w czwartym dniu ubłagałam lekarzy, żeby mnie wypuścili). To na co choruję nie jest zdiagnozowane jako schizofrenia. To jest taka łagodniejsza jej forma- nawracajace depresje z uporczywymi urojeniami słuchowymi, podczas których nierzadko tracę świadomość, zdolność logicznego myślenia i poczucie rzeczywistości. Żyje mi się z tym koszmarnie, po każdej dwu- trzymiesięcznej terapii, kiedy wracam do formy, wydaje mi się, że oto świat stoi przede mną otworem, po czym wraca "suport", z którym nie mogę sobie poradzić... Mam troje małych dzieci, niezbyt udane małżeństwo, brak przyjaciół i bardzo niskie poczucie własnej wartości. Tysiące kompleksów, skłonność do izolacji. Jedynymi moimi przyjaciółmi są książki, które pochłaniam nocami...to one pomagają mi żyć- w ich nierealnym świecie, w który "zapadam", który mnie pochłania bez reszty. W życiu tyle o sobie nie powiedziałam nikomu... jeśli przeczytał to ktoś- dziękuję serdecznie. Może dzięki temu będziecie wiedzieli jak nie należy żyć.... Papa

  ewelinka  27.02.2004
wspołczuje wam wszystkim trzymajcie sie i nie dawajcie sie tej chorobie

  Tomek  27.02.2004
a skąd niby możęsz wiedzieć jak ona jeste przerażajaca.Ja co prawda nie chruje na schizofrenie ale 3 lata temu przeżyłem epizod psychotyczny i mimo że teraz czuje sie lepiej to i tak nadal nie jestem do końca normalny.Chętnie nawiąże kontakt z kimś chorym

  Ondine  26.02.2004
Pierwszy raz jestem na tej stronie.Nigdy nie myślałam że ta choroba jest aż taka przerażająca...Podziwiam Was wszystkich za walkę!!!!3majcie się..Wierze że wygracie wasz los

  lek_ka  25.02.2004
...moja mama i brat maja depresje i coraz czesciej zauwazam ze ze mna dzieje sie podobnie jak z nimi-moze dlatego ze musze im pomagac ale oni nie zauwazaja tego ze mi sie to udziela i ukrywanm sie z tym-mam urojony swiat, wymyslam cos sobie i kiedy mysle ze to prawda ktos to burzy-nie chce zyc w rzeczywistosci-moj swiat jest lagodniejszy i tylko moj-nie chce zeby oni to widzieli-musze byc dzielna dla nich...

  artur  25.02.2004
czesc tu artur mam pytanie od pewnego czsu mam tkzw odciecia braki koncentracji i klopoty z pamiecia co moze by przyczyna a dodam jeszcze zezaczelo mi sie to robic po wypiciu alkoholu to znaczy na drugi dzien i utrzymuje oklo dwoch miesiecy zprzerwami prosze dajcie odpowiedz bo strasznie sie martwie artur

  Asia  24.02.2004
Mam brata chorego.teraz jest w szpitalu.Powiem jedno całam rodzina cierpi i jest też w pewien sposób chora. Bardzo nam ciężko

  xxx  24.02.2004
to calkiem fajne jelsi ktos cie krytykuje i pozbawia jakiejkolwiek nadziei nawet w momencie gdy jest sie chorym,pomyslales czasem o tym drogi kolego ze my jednak nie jestesmy zamkniecie w zakladach psychiatrycznych i nie bzikujemy co sekunde i nie wiemy kiedy zbzikujemy to chyba nie zalezy od nas co? a to ze skladam poprawnie zdania swiadczy o tym ze jednak kiedys chodzilam do szkoly i czegos mnie tam nauczono,nie rozumiem cie,mam nadzieje ze nigdy nie dosiegnie cie ta choroba ani zadnego twojego znajomego bo wtedy dopiero poznasz jej smak

  Tomek  23.02.2004
ok tylko jedno mie zastanawi jak to możliwe że ci kótrzy tu piszą o tym że są chodzi tak świetnie sie wysławiaja i tworzą takie logiczne zdania-przecież maja urojenia itp a mimo to piszą zupełnie normalnie-MOŻĘ ICH UROJENIA TO TO ŻĘ CHORUJĄ NA SCHIZOFRENIE

  Agnieszka-Tiana  22.02.2004
Na początku chcę bardzo serdecznie pozdrowić Krooliza. Nie znam nikogo kto by miał tą chorobę, ale bardzo mnie ona ciekawi. Mam myśli samobójcze, ale to przez życie, które nieżle dalo mi w kość. Nie mam żadnego przyjaciela. ŻADNEGO. To straszne. Być samym. Uczę się bardzo dobrze. Średnia 5,18. Dlatego nikt nie podejrzewa, że pod tą osłonką siedzi zrozpaczona,mała duszyczka, która wyckodzi wieczorami na spacer do lasu, żeby się wypłakać. Nawet w zimie. Myślę wtedy o wszystkich osobach, które jeszcze bardziej są skrzywdzone przez los. Bardzo mi ich żal. Chciałabym je wszystkie poznać, porozmawiać. Wiem, że to jest niemożliwe. Trudno. Muszę żyć z tą skazą na sercu, że nikt mnie nie lubi i nawet nie chce znać. Mam tylko nadzieję, że niektórzy z tego wyjdą i będą szczęśliwi.

  Anna  22.02.2004
moja znajoma jest chora nie wiem jak jej pomóc, jak się zachowaciedy jesteśmy razem. Odnoszę wrażenie że ona wykożystuje swoją chorobę by się nad nią uzalać. Co robić w takich sytuacjach.

  bart  21.02.2004
dziwne , mi się wydaje ,że żyje w tak zwanym 3-cim swiecie , nie w sensie politycznym...jestem chory??

  Zana  21.02.2004
Ja mam sasiadke, ktora chyba ma schizofrenie. Na poczatku nie wiedzialam co to za choroba tzn. jaka krzywde ludziom robi, teraz natomiast wiem i serio, zal mi jej i wszystkich ktorzy w ten sposob przechodza swoje zycie. Chcialabym pomoc komukolwiek, ale wiem, ze nie umiem, kazdy chyba musi sam sobie poradzic bo jesli widzi we wszystkich wrogow to nie ma sensu, by dalej sie meczyl. Pozdro dla wszystkich, a moze wy nie jestescie chorzy tylko to swiat jest chory!!

  agnieszka  19.02.2004
dokładnie co to jest hebefrenia

  Kamila i Baska  19.02.2004
Drogi Sławku.Weszłyśmy przez przypadek na tą stronę i jesteśmy wstrząśnięte tym co musisz przeżywać.Nie zdawałyśmy sobie sprawy co ludzie chorzy na schizofrenię przeżywają i jaka to straszna choroba.Mamy nadzieję że nie będziesz dzisiaj płakał nie poddawaj się chociaż Cię nie znamy jesteśmy z Tobą jak będziesz chciał pogadać w trudnych chwilach napisz Pazyfae

  xxx  18.02.2004
mam 17 lat i jestem chora.mam roznego typu halucynacje.codziennie slysze glosy.cos mnie zawsze goni chce zabic zrobic krzywde,uciekam od tego czasem atakuje ludzi.w szkole siadam na podlodze i trzese sie ze strachu bo oni moga mnie dopasc.gdy sie izoluje strach mija.boje sie ludzi.to oni przyprawaija mnie o dreszcze.to przez nich mam rozne wizje ktore parenascie minut pozniej sie ujawniaja i dzieje sie dokladnie tak jak wydawalo mi sie wczesniej.ile razy w taki sposob uniknelam np wypadkow.nie potrafie tego wytlumaczyc w zaden sposob.czy to schizofrenia?nikt w mojej rodzinie oficjalnie nie jest chory,ale mam pogrzany dom,pojebana rodzine.sama dokladnie nie wiem czy czasem nie jestem taka jak oni.chodzi za mna szczegolnie jedna postac ktora do mnie caly czas cos mowi,cos przestawia w moim pokoju.zmienia wszystko kazdy moj idealny uklad.miesza mi sie wizja swiata prawdziwego z fikcja nawet teraz nie mam pewnosci ze tu siedze.kiedys mialam taka dziwna historie ktora ciagnela sie pol roku.przez neta poznalam takiego kolesia z ktorym zwiazalam sie emocjonalnie bardzo mocno.dzwonil do mnie codziennie pisac listy,wysylal swoje zdjacia,okazalo sie ze mieszka niedaleko mojej babci mniej wiecej 400 kom od mojej miejscowosci.na wakacje gdy juz stracilam z nim kontakt postanowilam go poznac osobiscie,bo nawet sie nie widzielismy.pojechalam wiec na wakacje do babci i przy okazji chcialam podskoczyc do niego.szukalam na mapie miasta ulicy na jakiej mieszkal a podana nie istniala.pytalam w sklepach o nia,a oni mi mowili ze takiej ulicy nie ma,ze nie istnieje,nie wiedzialam jak to wytlumaczyc,bo przeciez listy przychodzily wlasnie z tamtej miejscowosci.bedac na miejscu zadzwonilam pod jego numer domowy i nadle uslyszalam w sluchawce ze dany nr nie istnieje.zglupialam.okazalo sie ze nie bylo zadnego kolesia codziennie wieczorem siadalam z telefonem w reku i gadalam sama do siebie a moglabym przysiac ze go znam,ze znalam kazdy szczegol z jego zycia.ale teraz mysle ze kto dzwonilby do mnie codziennie i rozmawial srednio po 3 godziny?!nie wiem.rodzina zauwazyla u mnie cos dziwnego jakies stany lekowe itp ale nie reagowali,mysleli ze ktos naprawde do mnie dzwoni bo to byly bardzo realistyczne rozmowy moje reakcje,na walentynki dostalam od niego bukiet kwiatow dostarczony do rak wlasnych od miejscowej kwiaciarki,chcac sprawdzic czy owe zamowienie bylo poszlam do niej i sie o to zapytalam a ona stala i patrzyla na mnie jak na psychiczna,bo chyba taka jestem.powiem tylko tyle ze chyba przydalaby mi sie pomoc wiec o nia prosze,pomozcie mi!!

  TOM  17.02.2004
Czy leki nie zniszczą wątroby i żołądka.
Średnio jak długo się je bierze.

   17.02.2004
Kacerku schizofrenia to choroba pschiczna wszystko jest tu jak najbardziej objasnione

  kacerek  17.02.2004
Nie podoba mi sie wasza strona bo jak na kazdej innej nie ma wyjaśnionego pojecia czym jest wlaściwie schizofrenia. Obwijanie w bawelne. pa

  kaska  16.02.2004
szukałam info do referatu z biologii i zobaczyłóam wasze komentarze. Dopiero teraz naprawde zrozumiałam jak ciezka musi byc ta choroba.Macie moj ogromniasty szacunek, bo jesteście bardzo dzielni!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  Pieguska  16.02.2004
Moja mama była schizofreniczka,chorowała przez wiele lat.Przeszła przez piekło ,poznała jego bezlitosny krzyk. Rodzina nie była jej nigdy pomocna, zamykano ja w szpitalu ja zas ladowałam w Panstwowym Pogotowiu Opiekunczym.Moja Mama nigdy nie widziała waznych chwil w mojim zyciu , nigdy nie poznała swojego wnuka .Zostawiła mnie jak miałam 9 lat , nie wytrzymała i zabrała swe zycie na tamta strone.Bardzo mi jej brakuje mimo ,ze mineło prawie 11lat.Dziecinstwo mnie naznaczyło,pozostawiło nieodwracalne skutki.Walcze o kazdy kolejny dzien .Jestem tu jeszcze, ale co bedzie jutro?Prosze was drodzy odbiorcy nie dyskfalifikujcie nigdy nikogo na samym starcie.Wszyscy jestesmy rowni w zrenicach smierci.

  kacha  16.02.2004
jestem chora od 2 lat, przynajmniej 2 lata temu lekarz to stwierdzil... jest ciezko, ale wiem, ze kiedys bedzie dobrze... w zyciu musi chodzic wiecej... musi chodzic wiecej we wsztstkim w co uwierzylam... pozdrawiam...

  tom  15.02.2004
Czy to jest uleczalne?
Bo jeśli nie to jest chyba wyrok.człowiek jest skazany na samotność.
Nie ma szans na małżeństwo

  Roksana  15.02.2004
rada dla niepewnego z dn 6 02 04.Przygotowuję się do egzaminu z Psychiatrii-.Przestan myślec bo zwariujesz nikt nie zna sensu naszego istnienia ,więc Ty go też nie poznasz .Zajmij się nauką masz koniec studiów nie zmarnuj tego .Zobacz jak daleko już jesteś ,ciesz się idż do przodu ,przestan pić to nie pomaga . Idz do psychiatry to nic strasznego ,nie musi nikt wiedzieć ,a Ty się uspokoisz .Trzymaj się ,więcej optymizmu życie jest piękne ,pokochaj je pa pozdrawiam

  Kasia  12.02.2004
hm...mam babcie ktora na to choruje.zastanawialam sie i zastanawiam dalej czy jest to choroba dziedziczna czy tez nie!?bo w pewnien sposob boje sie ze moze mnie to kiedys dotknac!a jest to naprawde straszna choroba.nieumiem nic wiecej napisac w tej chwili ale boje sie zeby nigdy na to nie zachorowac!!

  Maja"  11.02.2004
Odwiedziłam tą stronkę dziś pierwszy raz...przeczytałam wszystkie komentarze. Jedyne co mogę wam powiedzieć to to,że zamieniła bym się z którymś z was,żeby wam ulżyć.To straszne uczucie chcieć pomóc jednocześnie wiedząc,że nic konkretnego nie możesz zrobić.Jestem z wami całym serduchem i wierzę ,że dacie radę! "majaxtr" piszcie jeśli macie ochotę...a ja mogę obiecać,że w miarę możliwości odpiszę na każdy e-mail. Sławku dla Ciebie mój szczególny podziw za siłę jaką w sobie masz...

  Maja"  11.02.2004
Odwiedziłam tą stronkę dziś pierwszy raz...przeczytałam wszystkie komentarze. Jedyne co mogę wam powiedzieć to to,że zamieniła bym się z którymś z was,żeby wam ulżyć.To straszne uczucie chcieć pomóc jednocześnie wiedząc,że nic konkretnego nie możesz zrobić.Jestem z wami całym serduchem i wierzę ,że dacie radę! "majaxtr" piszcie jeśli macie ochotę...a ja mogę obiecać,że w miarę możliwości odpiszę na każdy e-mail. Sławku dla Ciebie mój szczególny podziw za siłę jaką w sobie masz...

  Maja"  11.02.2004
Odwiedziłam tą stronkę dziś pierwszy raz...przeczytałam wszystkie komentarze. Jedyne co mogę wam powiedzieć to to,że zamieniła bym się z którymś z was,żeby wam ulżyć.To straszne uczucie chcieć pomóc jednocześnie wiedząc,że nic konkretnego nie możesz zrobić.Jestem z wami całym serduchem i wierzę ,że dacie radę! "majaxtr" piszcie jeśli macie ochotę...a ja mogę obiecać,że w miarę możliwości odpiszę na każdy e-mail. Sławku dla Ciebie mój szczególny podziw za siłę jaką w sobie masz...

  jakub  10.02.2004
mam chorego w rodzinie . choruje już kilka lat , leczy się choć otępienie po lekach jest ogromne. choroba ta jest straszna dla chorego ale równie straszna dla jego rodziny. Więc można powiedzieć że ta "królewska " choroba atakuje całe rodziny

  Gosia  7.02.2004
Jestem chora na schizofrenie,czuje sie już lepiej,proszę wszystkich o tolerancję dla ludzi chorych gdyż to jeest bardzo potrzene.

  niepewny  6.02.2004
Witam wszystkich. od jakiegos czasu interesuje sie ta choroba, nie wiem kiedy trafilem na jej temat, ale to nie wazne. nie chcialbym byc wlasnym lekarzem, ale podejrzewam u siebie schizofrenie prosta. nie mam zadnych omamow, zadnych glosow, ale wiele opisow jakie czytalem w pellni sie zgadzaja. 4 lata temu zaczelem studia (przedmioty scisle).pierwszy rok minal na imprezach, nowych znajomosciach, czyli normalnie. na drugim wzielem sie porzadnie za nauka, ograniczylem swoje kontakty ze znajomymi do minimum, a w weekendy mocno odreagowywalem tydzien (alkohol). powoli zaczelem zatracac kontakty ze znajomymi (w szkole sredniej bylem jakby to powiedziec, ogolnie lubiany),teraz wszyscy jakas dziwnie na mnie patrza. mam zdolnosc powiedzenia czegos co np wogole nie jest tematem rozmowy, a potem nawiazac znowu o czym innym, zdaje sobie sprawe ze czasem naprawde jest ze mna rozmawiac i nie winie za to nikoho. caly czas gdzies tam w tle jest alkohol (ponoc te choroby lubia sie laczyc). rok 3 sie skonczyl.wakacje. duzp imprez, wszystko niby normalnie, ale coraz czesciej nachodza mnie mysli samobojcze ( istota istnienia), zaczynam interesowac sie sztuka, religia . coraz bardziej zaniedbuje swoje obowiazki w szkole. w tej chwili nagle zaczynam nadrabiac wszystkie lektury szkolne, nie myslac o studiach..teraz jestem na 4 roku, wlasnie jest sesja..a ja poszukuje istoty istnienia. boje sie szukac dalej, ale boje sie tez powiedziec o tym rodzinie, nie wiem czy isc do lekarza ("taki ma pan charakter i tyle..."..wiem ze bardzo moglbym ich zawiezc..w sumie to taki stan niepewnosci trwa juz pol roku . "schizofrenik nie wie co zrobic i w efekie nie robi nic"....jesli ktos jest wstanie cokolwiek doradzic.prosze.

  Julia  5.02.2004
Slawek(21), prosze napisz do mnie na e-maila miss_manners7 Trudno mi rozmawiac nawet na on-line :<

  kwiaciara  31.01.2004
Martusiu obawiam sie ze te uczucia wrócą. Do mnie zawszę wracają i chyba sie ich nie pozbędę, ale staram sie to w sobie polubić. A co do śmierci to chciałam kiedys skoczyć z wieżowca, ale kolega mi powiedział, że jestem cholerną egoistką, bo nie obchodzi mnie ze ktos bedzie musiał mnie potem zbierać. Po tych słowach jakoś poczułam, że dla kogoś zbierającego mnie z ulicy w kawałkach może to być obrzydliwe a ja nie chce byc obrzydliwa. Życze, żeby w kazdym momencie waszego życia, w cieżkich sytuacjach był ktoś komu sie można wygadać.

  Sławek  31.01.2004
mam 21 lat a od 7 jestem chory na tą straszną chorobe.6 lat myślałem nad tym co mi jest i teraz już wiem że to schizofrenia wczoraj powiedziałem wszystko rodzicom bo już nie byłem w stanie z tym dłużej zyć i tak dziwie sie że ja nadal żyje w sumie to ja nie wiem czy ja żyje żyje w urojonym siwecie codziennie zmagam sie z halucynacjami wzrokowymi i głosowymi.wczoraj zaczełem sie zastanawiać ile z tego co przeżyłem było prawdziwe nie wiem czy ludzie którzy mnie otaczają są prawdziwi.Ale wiem że ludzie są zli i to oni wywołali u mnie ta chorobe a ja musze nadal z nimi przebywać mimo że ich nie nawidze.W przeciwienstwie do wielu ludzi nie boje sie smierci bo ja już przeszedłem przez piekło i nadal ide i czuje że wchodze coraz głebiej.Ja chce smierci pragne żeby mnie ktoś zabił bo sam nie mam tyle odwagi jestem wrakiem człowieka po co mi takie życie czemu nie moge być taki jak inni od dzisiaj biore leki czuje sie otępiały i jeszcze gorzej.Ludzie którzy sie smieją z tej choroby powinni sami ja przeżyć nie wiedza co to za uczucie gdy wszyscy sie patrza i gadają i sie smieją jak trudno jest przejsc przez ulice lub wejsc do hipermarketu gdzy własny umysł robi takie rzeczy, najgorsze jest to że nie wiem kto jest moim przyjacielem nie umiem odróżnic bo wszystkich o wszystko podejrzewam nie wyobrażam sobie pojscia na studia to zbyt trudne jak dla mnie.Ludzie sie dziwią jak w wiadomościach słyszą że kolejny 16 latek zabił 5 osób ,a czy ktoś starał sie mu pomóc zrozumieć jego chorobe pewnie że nikt tylko go wszyscy dobijali.Duzó można by pisac o tej chorobie.Ciągle dusze w sobie nie nawiść zostały mi już tylko 2 miesiace szkoły.zdam mature i skoncze z nimi wszystkimi spełnie swoje marzenie które mnie trzyma przy życiu i wyprowadze sie na bezludna wyspe i zamieszkam sam, nie bede sie już musiał wtedy tym wszystkim przejmować.NArazie mam nadzieje że dzisiaj nie zastygne w miejscu:( i że nie bede płakał:(PRAWDA TAKA ŻE KAŻDY SCHIZOFRENIK MUSI SAM ZWALCZYĆ SWOJĄ CHOROBE.W TEJ WALCE MOŻNA PRZEGRAĆ ŻYĆIE.WALCZCIE!!!

  marcin  30.01.2004
ja tez jestem chory na shizofrenie coraz czesciej przychodza mysli zebym sie zabil prawie nic nie rozmawiam z moimi przyjaciulmi z rodzina tez
zyje w swoim urojonym swiecie nie wiem jak dlugo jeszcze pozyje najchetniej oddal bym komus moje serce zeby ktos inny mugl zyc a ja i tak jestem zjebany i raczej nie mam szans na bycie normalnym .

  Majka  30.01.2004
Jak pomóc komuś, kto jest chory, bierze lekarstwa, ale nie chce rozmawiać, zamyka się w sobie, myśli że wszyscy są przeciwko niemu. Czy gdyby się otworzył i mógł powiedzieć o tym co czuje to by pomogło? Czy powinnam udzielać rad , mówić że wszysko się ułoży, pocieszać? Zachęcać do pracy, do której on nie chce chodzić?

  Marta  26.01.2004
ja miałam bardzo podobne objawy jak ma Radek ale od kilku miesięcy mi minęły
również czułam różne etapy w życiu i wymyślałam teorie które nie miały sensu - wg innych a one dla mnie były bardzo ważne.Tak szczerze nie mam pojęcia skąd się one wzieły
ale czy one wrócą??

  kwaiciara  25.01.2004
Nie wiem kim jestem tak naprawde. Nie dopuszczam do siebie myśli, że moge byc chora, ale wiem że w mojej rodzinie było wiele depresji. Moje życie dopiero od niedawna dochodzi do siebie. Mój ojciec alkoholik jest abstynentem od roku i chyba dobrze mi z tym. I czuje tak jak Radek. Też mam takie etapy w swoim życiu. Mówie sobie często, że jak będzie wiosna to będzie dobrze, albo jak skończy sie tydzień to sie wszystko wyjaśni :). Takie branie rzeczy i życia trzyma mnie. Już wiele razy sie załamywałam ale wciąż żyje. Więc chyba nie jest ze mną tak źle. Chociaż mam huśtawki nastrojów, ale wciąż wierze że będzie dobrze. Moze za rok

  kasia  23.01.2004
jesli moge sie jeszcze poprzemądrzac to apropo dziedziczenia schizofrenii. 60 -70% wpływ czynnika genetycznego 20% pozagenetyczny. tylko 5-15% wyższe jest ryzyko zachorowania u osób u których w rodzinie był przypadek.Mówi sie ze dziedziczna nie jest sama choroba ale podatność na nią, a to czy wystapi zalezy jeszcze od struktury rodziny sposobu komunikowania sie w niej rodzaj i intensywność wyrażanych w niej uczuc.

  kasia  23.01.2004
Radku ja jestem wprawdzie dopiero studiujacym psychilogiem ale mi to bardziej wygląda na zaburzenia nerwicowe niz psychozę a dokładniej na zabużenia przeżywania zaburzenia nerwicowe tym się różnią od psychoz(poza nie organicznym podłożem) ze pacjent zdaje sobie sprawę z tego które z przezyc ma charakter chorobowy. ponaddto zachowanie czy przezywanie moze byc nawet bardzo zabuzone pozostaje jednak w granicach akceptowanych społecznie.przykładem sąkompulsje przymus robienia czegoś lub obsesje czyli natretne mysli W psychozach (schizofrenia) gdy przychodzi rzut choroby pacjent nie potrafi odruznic objawów chorobowych od własnych cech. p.s. ja bym się skonsultowała z psychologiem najlepiej szukac przez PTP albo uczelnie wyższe. PO CO MARTWIC SIE NA ZAPAS

  Marcin Babicz  20.01.2004
Sam jestem chory zarzywam lekarstwa apomimo to mam lekki nawrut ale tojest nic w poruwnaniu z tym gdy nie chcialem zarzywac lekarstw.zarzywam rispolept i oporucz otyłości nie mam skutkuw ubocznych.Zażywam od ponad trzech lat.teraz biorę więcej lekuw opróczrispoleptu ale mam nadzieję że pokonam tą chorobę.Niecz żyje odwaga do walki zą chorobą.

  Hanook  19.01.2004
Witajcie ludkowie .

Jeśli macie jakieś problemy, lub wątpliwości związane z chorobą, odpowiedź możecie znależć na naszym F O R U M. (taki kremowy banner po prawej stronie) JEśli jej tam nie znajdziecie, zawsze możecie zadać pytanie lub rozpocząć nowy wątek aby ją uzyskać.
Zapraszam w imieniu swoim oraz twórczów portalu.

Pozdrawiam

Hanook
Zajrzyjcie na nasze forum. .

  luiza  16.01.2004
mam 21 latek od dwoch lat chorujr na chorobe psychiczna, nie wiem co mam robic odczuwam w sobie wielkja zmiane czu8je jak by cos we mnie siedzialo, pomocy co mam zrobic?????

  Iwona  14.01.2004
Pozdrówka dla wszystkich!
Dwie osoby w mojej rodzinie cierpią na schizofrenię: brat oraz moja mama, a także moja babcia była chora. Ojciec się alkoholizuje i przeżywam niesamowity stres. Pozyskane przeze mnie informacje szczegółowe na temat schizofrenii "przyczyniły się" do wzmożenia się strachu i teraz śledzę np. wszelkie odgłosy w otoczeniu i upatruję w nich omamów, także wszelkie swędzenie skóry itp. Może macie jakieś pomysły jak sobie z tym radzić, bo jakoś terapia poznawcza przyniosła odwrotny skutek.

  JAKOTAKO  13.01.2004
i mocno mi pomogła. Wróciłem na studia i po uzyskaniu tytułu mgr inz. robie doktorat :) i chciałbym go zrobic. mam nadzieje ze mi sie uda przed nastepnym pobytem w ...:(

  JAKOTAKO  13.01.2004
Ja mam pecha bo mam ta chorobe. Co prawda nie wiem kiedy bede mial nastepny nawrót (to mnie stresuje chyba najbardziej) ale jakos sobie radze.W tym całym pechu mam sporo szczescia bo mimo nawrotów ( miałem juz 2 zaliczone pobyty w ... ) to mam dziewczyne (nie zostawila mnie

  kamil  12.01.2004
Mam schizofrenie, jestem tego w pelni swiadomy- lekarze traktuja to jako znak ze choroba nie jest jewszcze zaawansowana, jednak ja czuje jak postepuje
i jak dziala - to jest straszne, czuje jak niszczy mnie od wewnatrz

  ***  12.01.2004
Moja mama cierpi na schizofrenię ostatnio nawet przestała chodzić do prcy i brać lekartwa. Teraz już chyba nie wystarczy zwykła wizyta lekarza prawdopodobnie potrzebne będzie leczenie szpitalne. Zastanawia mnie tylko jedno: co spowodowało że moja mama zachorowła, i jakie predypozycje do jej choroby dziedzicze ja?!

  Kasia 16 lat  5.01.2004
Proszę o odpowiedż: ojciec mojego narzeczonego jest schizofrenikiem (nie mieszka z rodziną) sam mój narzeczony ma ponad 18 lat i jest zdrowy, ale słyszałam że choroba jest dziedziczna. Jak bardzo_ Boję się że i on kiedyś zachoruje....

  wrazliwa  30.12.2003
ja mam pytanie, jak odroznic depresje od schizofrenii? mam na mysli schizifrenie prosta...objawy sa podobne!

  eWcIa  29.12.2003
wiesz radku...ja siem nie znam dokładnie na tej chorobie i na jej stadiach...ale tesz bardzo zainteresowała mnie ta choroba....sam tesz nie wiem co bym zrobiła....gdybym to ja zachorowała na niom właśnie....trzeba sobie z tym radzic....i byc wyrozumiałym dla nnych ja siem staram

  plasticface  27.12.2003
Radku..
Nie wiem co to jest, gdyz nie jstem ekspertem w tych sprawach ale wiem jedno..Każdy lek jest dla posiadacza jego czymś ważnym a zarazem przerażającym..

  Radek  10.12.2003
Mam 20 lat.Od miejwięcej roku, interesuje się tematem tej chooby , bo coraz bardziej jestem przekonany , że zaczyna mnie otaczać jakby mnie w coś zamykano wciskano na jakieś tory myslenia.nie daje mi to spokoju, zwłaszcza to ,że cały czas czuje postępy.Wierze w różnae rzeczy które sobie wymyśle jakbym żył w oderwaniu.Coraz trudniej jest mi uświadomić sobie , że to co wymyśliłem nie ma sensu i tak nie jest.Wierze na przykład w to żę w moim życiu są etapy.Teraz jestem na etapie pecha, który przejdzie jak wierze z końcem tego roku , bo wtedy będe mógł się od tego jakby odciąć.Czuje wiel najróżniejszych rzeczy wktóre wierze , długo by było pisać. Może to tylko depresja , lae jak długo to może trwąc i wciąż się nasilać , chociaż czuje czasem jakby na chwile sie coś zatrzymało a potem znów postęp tak jakby z przerwami.Co to jest?Proszę o pomoc.

Dodaj własny komentarz

Twoje imię:
     
Twój eMail:  
     
Treść:  
     
   
Prześlij nam swoje uwagi dotyczące tej strony / działu / informacji



Twój eMail:

 

.:: Schizofrenia.info ::.
Nick:
Hasło:
Zaloguj automatycznie:

Zapomniałem hasła
Online jest: 17 użytkowników.
Zarejestruj się
.:: Sonda ::.
Jakich informacji szukasz w portalu Schizofrenia.info?
Wiedza naukowa n/t schizofrenii
Informacje o chorobie dla "przeciętnego" użytkownika
Porady specjalistów
Informacje n/t leczenia i placówek zajmujących się chorymi
.:: Wyróżnienia ::.


Wybór Gości!
.:: Twój portal ::.
Startuj z nami   Dodaj do ulubionych   Skontaktuj się z nami
od 1.11.2002 osób:

Poleć nas







Wpisz się do Księgi Gości
.:: Forum ::.

Co na forum?
Odp: Dlaczego nie mogę?.... - mgiełka - 03.04.2004 18:56:32
Odp: do wszystkich tutaj - kamyk - 03.04.2004 16:58:14
Odp: do wszystkich tutaj - kamyk - 03.04.2004 16:56:33
.:: Zobacz także ::.
Strona Stowarzyszenia "Otwórzcie Drzwi"
Strona Stowarzyszenia Osób I Rodzin Na Rzecz Zdrowia Psychicznego I Rozwoju Psychiatrii Środowiskowej "Integracja"
Strona Towarzystwa Przyjaciół Niepełnosprawnych
Stowarzyszenie Na Rzecz Ochrony Zdrowia Psychicznego "Braterstwo Serc"

Informacje »  O chorobie Przyczyny Objawy Mity Pytania i odpowiedzi Artykuły "Otwórzcie Drzwi" Ustawy Badania CBOS-u Encyklopedia  Ludzie »  Forum Napisz do mnie eKartki Czat  Arte »  Galeria Album Kinematografia Czytelnia   Pomoc »  Terapia Leki Adresy placówek Stowarzyszenia   Ogłoszenia »  Kursy/Szkolenia Imprezy  Portal »  Gazetka Informacje techniczne Wyszukiwarka Księga Gości Mapa portalu Kontakt  Internet »  Katalog stron 
 
 Ostatnia aktualizacja: 17.12.2003
Strona główna Wróć Do góry Dalej Mapa portalu

Sitemap